środa, 2 kwietnia 2014

bambusik

Jakiś czas temu w zachwycie nabyłam wiosenno-letni numer knit wear  i łapczywie zabrałam się do realizowania zawartych tam pomysłów. Doszłam też do wniosku, że to pismo w 80% zawiera projekty, które trafiają w mój gust.

Oto pierwszy efekt:





To ten wzór, w oryginale wykonany z cudnej luksusowej Pashminy...u mnie wersja dla zupełnie ubogich: z nieco ponad motka bambusa... szarego Bamboo Fine Alize iraz paru metrów kolorowego Bamboo Fine Batik Design.






Po przepierce naturalnie (i spodziewanie) cudownie się rozmnożył. Musiałam kombinować z dekoltem i pachami - wycięcia pod pachami zwiększyły się do rozmiaru XXL - jakoś jednak sytuację opanowałam ponowną sekwencją ujęcia oczek i zszyciem wcześniej zostawionych na podkrój 8 o. pod pachą.

I podobnie jak ostatnio, przysposobiłam bluzkę do noszenia po oby stronach. Tak wygląda z lewej:





Przy okazji mój patent na włączenie kolorowej nici, która jednocześnie markuje nam miejsce nabierania oczek do ozdobnego "wałeczka" - tak właściwie ku mej własnej pamięci, bo wszystkie zapiski gubię albo dzieci mi zjadają!!! [Elza właśnie złamała mi drewniane 3,5 KP!!!!!!!]:

przed wykonaniem wałeczka robimy jedno okrążenie kolorową nitką na prawo, kolejne podstawową [tu: szarą] na lewo, potem 3 okrążenia na prawo [szarą]. Następnie na dodatkowy drut nabieramy z tyłu robótki oczka z czwartego rzędu niżej. U mnie wyglądało to tak:


Potem te nabrane oczka przerabiamy na prawo  razem z tymi z drutu podstawowego. tzn jedno o. z podstawowego i jedno o. z dodatkowego razem na prawo.

jeszcze o bambusie: 
koniecznie!!! trzeba go zwinąć w kłębek przed rozpoczęciem roboty (jeśli nie nawet zaraz po zakupie), szczególnie, jeśli trzymamy w domu zwierzęta lub dzieci chętnie zasadzające się na włóczki aktualnie przerabiane!!!
Elza - potwór żywiący się przygodnie znalezionym pokarmem [często wyjętym ze śmietnika] oraz popijający go wodą z klopa [!!!] - ostatnio zapewniła mi pół dnia rozsupływania bambusa z motka dosłownie trzema sprawnymi ruchami...



5 komentarzy:

  1. Zaglądam i zaglądam i patrzę na tą bluzeczkę. I powiem Ci, że jednak w Twojej wersji wydaje mi się bardziej przyjazna - weselsza i chyba przyjemniejsza w dotyku.
    Robienie wałeczków na razie wydaje mi się trochę kosmiczne ;) ale całość chyba nie jest skomplikowana. Powiedz tylko - jak się nosi? Chodzi mi o to jak się zachowuje okrągła góra przy podnoszeniu rąk do góry? Wydaje mi się że bambus jest na tyle plastyczny, że powinno być ok, bez jakichś zbędnych "marszczeń"? Tylko czy sam dół rękawka nie ciągnie jakoś wyjątkowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bachudzie złoty!
      Pashmina w dotyku musi być bajeczna... Bambus jest owszem bardzo przyjemny, ale porównywać go z luksusową nitką nie śmiem!
      Musiałam jakość tę szarość bambusa ożywić kolorową nitką, która przy okazji posłużyła za ułatwienie techniczne przy robieniu wałeczków. Wałeczki po prostu trzeba zacząć robić - nie są wcale skomplikowane, jak z resztą cały projekt. Opis jest bardzo klarowny.
      Jedyne, co bym zmieniła to zbyt obszerny obwód w stosunku do rozmiaru. Tzn. nabrałabym mniej oczek, albo druty 2,5 (choć to drugie raczej odpada - brak mi cierpliwości...).
      Co do marszczenia: nie zauważyłam. Bambus jest fantastycznie lejącą się włóczką, więc układa się dobrze, dół rękawa nie ciągnie ani trochę, ale - tak jak pisałam - otwory na rękawy po wypraniu powiększyły się znacznie.
      Mam ogromną ochotę zrobić według tego wzoru także wersję wełnianą.
      pozdrawiam
      natalia

      Usuń
  2. He, he, nie, no nie chciałam sugerować że Pashmina jest gorsza od bambusa ;))) tylko tak na oko wydawała mi się bardziej... stała. No i bambusa mam więc umiem sobie wyobrazić w dotyku a tamtej jeszcze nie macałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie macałam... a musi to być nie lada przeżycie!!!

      Usuń
  3. Ta bluzeczka jest prześliczna i też bardziej podoba mi się w tej wersji niż w oryginale. A ja właśnie przymierzam się do mojego pierwszego bambusowego projektu i chciałam użyć Bamboo Fine (2 nitki), robiąc tunikę ściegiem patentowym. Wiem już, że muszę robić rozmiar mniejszą i na mniejszych drutach, ale mam pytanie. Jak Pani zdaniem spisze się ta włóczka w ściegu patentowym? Mam pewne obawy, że sprowokuje on jeszcze większe rozciąganie. Będę zobowiązana za poradę. Pozdrawiam dziewiarsko!

    OdpowiedzUsuń